Small steps. Psychologia, rodzicielstwo, relacja.

Gniotki z dwóch składników.

Dużą, a może nawet największą, przestrzeń zawodową zajmują u mnie obszary dotyczące regulacji emocji u dzieci, obniżania napięcia. Często rozmawiamy sobie z rodzicami o tym, co dzieciom pomaga, co raczej nie wspiera. Szukamy tego, co ukryte “pod” powierzchnią, “pod” zachowaniem, poszukujemy pomysłów, strategii.

Z dziećmi m.in. obserwujemy nasze ciało, sygnały, które nam wysyła. Obserwujemy nasze myśli. Zastanawiamy się, co pomaga w zmniejszaniu intensywności doświadczanych emocji, zatrzymaniu się, poznajemy różne zabawy, szukamy pomysłów.

Jakiś czas temu jeden z chłopców, podzielił się swoją propozycją. Powiedział, że kiedyś miał taką “specjalną piłeczkę” do zgniatania, którą nosił w kieszeni. I kiedy czuł, że zbliża się złość to wkładał rękę do kieszeni i ugniatał tą piłeczkę. To mu trochę pomagało.

Postanowiliśmy więc zrobić takie “piłeczki” – gniotki.

Potrzebujecie:

  • balony w różnych kolorach
  • mąkę/ryż/kaszę
  • lejek
  • markery permanentne

Wykonanie:

Balon naciągamy na lejek. Bardzo powoli wsypujemy do niego mąkę, tak, aby lejek się nie zapchał. Pomocna będzie gruba kredka, lub cokolwiek innego, czym będzie można “upychać” mąkę w balonie.

Większość naszych gniotków była wypełniona mąką, choć były i takie wypełnione drobną kaszą. Gniotki wypełnione ryżem najmniej przypadły dzieciom do gustu.

Gniotki można podpisać imieniem, ozdobić jakimiś osobistymi rysunkami, bądź napisać na nich coś, co będzie dodatkowo pomagało w zmniejszaniu napięcia, radzeniu sobie z niepokojem, strachem.

Póżniej można je włożyć do kieszeni i nosić ze sobą.

 

 

 

Dodaj komentarz

Close Menu