Small steps. Psychologia, rodzicielstwo, relacja.

Twoje wrażliwe dziecko.

Są dzieci, które widzą więcej, odczuwają bardziej intensywnie, doświadczają głębiej. To dzieci wysoko wrażliwe. Dzieci, które mają bardzo bogate życie wewnętrzne, rozbudowane myślenie refleksyjne, dostrzegają to, co inni pomijają, często zatrzymują się zanim podejmą decyzję lub wejdą w nową sytuację.

Zdarza się, że rodzice już kilka tygodniu po przyjściu na świat maluszka wiedzą, że jest w nim coś, co go wyróżnia. Często opisują niemowlę, jako bardzo świadome. Dziecko obserwuje, co dzieje się dookoła, wodzi wzrokiem za osobami, potrafi nawiązać i utrzymać kontakt wzrokowy z bliską osobą. Może być tak, że reaguje płaczem lub niezadowoleniem na zmianę temperatury, mocniejsze światło, głośne dźwięki. Kiedy w dzień dzieje się za dużo i za intensywnie płacze więcej, może mieć trudności z zaśnięciem, budzi się częściej w nocy. Może być tak, że płacze więcej niż inne dzieci w pierwszych miesiącach życia. Płacz jednak nie jest tu wyznacznikiem tego, czy dziecko będzie wysoko wrażliwe. Są bowiem dzieci wysoko wrażliwe, które płaczą niewiele. Zdarza się tak, że rodzice zaczynają dostrzegać pewne sygnały, zauważać subtelności w zachowaniu swojego dziecka później, kiedy styka się z dziećmi, wychodzi w świat. Widzą, że ma inaczej, robi inaczej i potrzebuje inaczej.

Zdjęcie: Unsplah, Filip Mroz

Wysoka wrażliwość – czyli co?


Wysoka wrażliwość to cecha temperamentu. Uwarunkowana genetycznie. To jeden z elementów wyposażenia, z którym dziecko przychodzi na świat. To wrażliwy układ nerwowy. Nie jest więc tak, że dziecko nagle staje się wysoko wrażliwe, lub że jest takie z winy rodziców.

Prowadzone przez Elaine Aaron długoletnie badania pokazują, że około 20 procent to dzieci wysoko wrażliwe. Czyli jedno na pięcioro dzieci. Można więc przyjąć, że w każdej grupie przedszkolnej liczącej dwadzieścioro dzieci może być czworo dzieci wysoko wrażliwych. Każde z nich jest inne, wyjątkowe. U każdego wysoka wrażliwość może mieć inny odcień, intensywność, barwę, być widoczna w inny sposób.

Elaine Aaron wymienia 4 aspekty wysokiej wrażliwości:

   1. Głębokie przetwarzanie. 

To bardzo dużo myślenia o wszystkim i o wszystkich. Dużo analizowania, rozważania, zastanawiania się, rozbudowana refleksyjność. Dużo dzieje się w głowie dziecka, choć może tego nie mówić, nie pokazywać. Może przejawiać się w bardzo zróżnicowany sposób. W wielu głębokich pytaniach na temat świata, życia, ludzi, zdarzeń lub „węższych” obszarów: matematyki, sytuacji społecznych. W byciu „nad wiek dojrzałym”. W mądrym poczuciu humoru. W zatrzymywaniu się w różnych sytuacjach, obserwowaniu i zbieraniu informacji na temat tego, co się dzieje.

Kiedy Franek idzie z mamą i siostrą do sali zabaw, ona wbiega do niej i po chwili szalej z kimś w kulkach. On stoi blisko mamy i obserwuje. Widzi dzieci bawiące się na zjeżdżalni i te skaczące na trampolinie. Czuje zapach popcornu z maszyny przy wejściu. Przypomina mu się, jak ostatnio był z tatą w kinie, było ciemno, głośno, a on jadł popcorn. ” To była smutna bajka” – myśli. ” A na czym byliśmy wcześniej – hmmm…”. Nie może sobie przypomnieć. Ale ta ostatnia była naprawdę smutna – o dinozaurze. „Mamo a gdyby kometa nie uderzyła w Ziemię, to czy dinozaury by żyły?” – Pyta Franek. ” I co wtedy byłoby z nami, czy my byśmy żyli a nasz świat wyglądałby tak, jak teraz?”- Dopytuje. ” A czy my możemy wyginąć jak dinozaury?” – Kontynuuje. Zastanawia się czy iść do basenu z kulkami, czy na trampolinę, która wygląda na nową i jeszcze nieużywaną.

 2. Wyczulenie na subtelne bodźce. 

Dzieci wysoko wrażliwe zbierają swoimi zmysłami całą masę różnych informacji, często takich, które przez innych są ignorowane lub w ogóle niezauważane. Słyszą śpiew ptaków, lecący w oddali samolot. Zauważają, kiedy mama zafarbuje włosy, mówi innym tonem głosu lub ma jakiś dziwny wyraz twarzy. Widzą, kiedy lego policja jest przesunięta o kilka centymetrów dalej niż zanim wyszli do przedszkola (bo mama wycierała kurze). Czują zapach wypranego prania i ten nieprzyjemny, który powoduje, że nie chcą wejść do jakiegoś miejsca.

Franek zjeżdża na zjeżdżalni. Jest twarda i jakaś taka niewygodna. Mama siedzi na fotelu, pije kawę. Uśmiecha się, ale nie jest wesoła. O i ma nową bluzkę. Może jest zmęczona, bo w nocy wstawała do chorego kota. Może ktoś ją zdenerwował w pracy. A może to przeze mnie, bo rano nie chciałem umyć zębów nową pastą i trochę później wyszliśmy do przedszkola. Myśli o tym, że ostatnio chyba stoliki i krzesełka stały w innym miejscu. Chyba bliżej ściany – tej pomalowanej na zielono. O tam wisi obraz. Jego też nie było. Co to może być za zwierzę? Wygląda jak lampart, ale może to jaguar?

 3. Łatwość ulegania przestymulowaniu.

Ze względu na fakt, że dzieci wrażliwe myślą dużo, głęboko i intensywnie, wyłapują wiele szczegółów ,naturalne jest, że ich układ nerwowy szybciej może ulec przeciążeniu. Łatwiej u nich o „za dużo”, „za głośno”, „za jasno”, „za intensywnie”.

Franek patrzy na sufit, lampy emitują bardzo silne światło, razi go w oczy. W ogóle jest tu jakoś tak za jasno, nie jest to przyjemne. Słyszy dźwięk muzyki z głośników – to piosenki, które lubi jego siostra. Zbyt głośna ta muzyka. Dzieci biegają, krzyczą, słyszy dźwięk kulek z basenu obok. Czuje zapach perfum Pani, która przeszła obok – chyba podobne ma babcia Kasia? I jeszcze coś…chyba ktoś umysł podłogę takim cytrynowm płynem. Pije sok, jabłkowy – jego ulubiony smak, ale ten smakuje okropnie. Po prostu ohyda. Na ściance wspinaczkowej głośno płacze dziewczynka. Nie potrafi zejść. Czy ktoś jej pomoże? Jest tu bardzo gorąco i duszno. Franek zaczyna czuć się dziwnie, serce bije bardzo szybko, chce już stąd wyjść.

 4. Reaktywność emocjonalna i empatia.

Dzieci wysoko wrażliwe odczuwają wszystko mocniej i głębiej. Jeśli się cieszą to całym sobą, świat jest piękny, życie wspaniałe. Wszystko jest CUDOWNE! Po prostu euforia. Jeśli doświadczają czegoś nieprzyjemnego, to otacza to całość, czarne chmury spowijają wszystko . Jest szaro, zimno i ponuro. Życie jest bolesne, mój ulubiony traktor się zespuł, na obiad jest kapuśniak, którego nienawidzę, nie mogę wyjść, bo mam gorączkę. BEZNADZIEJA.

Mają w sobie dużo empatii do ludzi, zwierząt. Przejmują się losem świata, natury.

Franek czuje jak koszulka klei mu się do ciała. Jak gorąco. Chce pić ale ten sok jest ohydny. Mama chce już iść, ale siostra prosi jeszcze o kilka zjazdów na zjeżdżalni. Czuje, że coś go uwiera w bucie. Jest głodny. W końcu wychodzą. Po drodze spotykają koleżankę mamy. Opowiada jak jej synek jechał na rowerku, przewrócił się i uderzył w głowę. Pojechali do lekarza, na szczęście wszystko było dobrze. Żegna się i odchodzi. Franek robi kilka kroków i wybucha płaczem. Mamie trudno go pocieszyć. Nie wie o co może chodzić. Franek też nie wie o co chodzi. Ale jest mu tak bardzo, bardzo smutno. Ten chłopczyk się przewrócił i na pewno go bolało. I był u lekarza i pewnie się bał i jeszcze go bolało. A gdyby musiał zostać w szpitalu? Bał by się jeszcze bardziej. Franek nie może przestać płakać.

 

Różne odcienie wrażliwości.


Wysoka wrażliwość jest jedną z cech temperamentu. Już w samym obrębie tej jednej cechy mamy 4 różne aspekty, pod względem których dzieci mogą się różnić. Jeśli weźmiemy pod uwagę inne cechy wchodzące w skład temperamentu i duże zmienności w ich zakresie (wytrwałość, poziom aktywności, łatwość przystosowania się, siła rekacji emocjonalnej, rytmiczność, reakcja początkowa) tworzą nam się RÓŻNE ODCIENIE WRAŻLIWOŚCI.

Są dzieci, które na placu zabaw, w nowym miejscu przez długi czas będą stały obok mamy i obserwowały, analizowały, przyglądały się.  I takie, które wejdą na plac zabaw bez zawahania, ale będą się na nim bawiły same lub siedziały w jednym miejscu, np. piaskownicy. Lub włączą się do zabawy z dziećmi, ale po jakimś czasie będą potrzebowały odejść i pobawić się same.

Są dzieci, które będą wolały zabawy bardziej spokojne, jak układanie puzli, klocków, rysowanie. I takie, które świetnie odnajdą się w skakaniu po drzewach, na trampolinie, wdrapywaniu się na ścianki, jedocześnie będą to robiły bardziej rozważnie i ostrożnie.

Dzieci, którym mogą przeszkadzać zapachy potraw w restauracji, w której i tak nie zjedzą bo te ziemniaki są przesolone, a mięso smakuje inaczej niż to w domu. I takie, które zjedzą wszystko, pod warunkiem, że jeden produkt nie będzie „dotykał” drugiego. Frytki z ketchupem są pyszne, ale tylko wtedy, kiedy ketchup leży na osobnym talerzyku.

Dzieci, którym jest trudno z metkami, niektórymi drapiącymi materiałami. I takie, którym metki wcale nie przeszkadzają, za to nie lubią, kiedy mama kupuje im nowe ubrania, chętnie chodziłyby cały czas w tych starych, dobrych i znoszonych.

Dzieci, które odczytują emocje innych, z tonu głosu, wyrazu twarzy, postawy ciała. One wiedzą, że coś jest nie tak, nawet kiedy mama stara się wcielić w rolę najbardziej radosnej aktorki. I takie, które zauważają każdego motyla, kolorowy liść, przystają, aby dotknąć drzewo i z nim porozmawiać.

Dzieci, które wybuchają płaczem, gdy widzą martwego ptaka, złamane skrzydło u ważki – bo przecież już nie poleci, próbują odbudować mrowisko przez kogoś zdeptane. I takie, które ogarnia smutek na widok płaczącego dziecka, które właśnie upadło z huśtawki i czasem mogą chcieć je pocieszać a czasami natychmiast odejść, bo to dla nich zbyt dużo.

Dzieci, które komponują bardzo głębokie i skłaniające do refleksji pytania „Mamo a czy my wszyscy kiedyś spotkamy się na żonkilowym polu? Czy tam wszyscy będziemy zdrowi i zawsze szczęśliwi? I takie, które lubią rozmyślać o tym, co myśli ich chomik, kiedy tak biega sobie w kółku lub kot, cały dzień leży u nich w pokoju na łóżku.

Dzieci, które uwielbiają poznawać nowych ludzi, rówieśników. I taki, które dobrze czują się z tymi, których znają.

Zdjęcie: Unsplash, Yousef Espanioly 

Ważne, aby wiedzieć czym jest wysoka wrażliwość i że moje dziecko jest posiadaczem takiej właśnie cechy. Nie jest nieśmiałe, grymaśnie, wycofane, strachliwe, zaburzone – jest wysoko wrażliwe. Jest to ważne ze względu na to, że daje nam możliwość spojrzenia z innej perspektywy, nauczenia się tego, jak dziecku pomóc, jak je wspierać. Aby nie musiało ukrywać swojej wrażliwości, ale mogło ją pielęgnować, aby była źródłem jego siły, nie słabości.

Jednocześnie ważne jest, aby nie zamykać się w obrębie tego, że „Moje dziecko jest wysoko wrażliwe”. Znaczy to tylko tyle, że jedną z cech jego temperamentu jest wysoka wrażliwość. Ale nie mówi nam nic o tym:

Jakie jest to właśnie dziecko? Co sprawia, że się uśmiech? Co lubi? Czym się interesuje?

Co jest dla niego ważne?

Z czym mu trudno? W jakich sytuacjach? Co może wywołać u niego łzy? Co je złości? Czego wtedy potrzebuje?

Jak można je wesprzeć, kiedy mu trudno?

„Z nazwami jest pewien istotny kłopot. wydaje się bowiem, że kiedy tylko nadamy czemuś nazwę, zaczynamy uznawać, że dość dużo o tym czymś wiemy, czy to będzie kamelia, owczarek niemiecki, czy też wysoko wrażliwe dziecko. Tymczasem nadal wiemy niewiele na temat każdej indywidualnej kamelii, każdego indywidualnego owczarka niemieckiego, czy wysoko wrażliwego dziecka”. 1

 

Dzieci wysoko wrażliwe rozkwitają w optymalnych dla siebie warunkach. Tam, gdzie czują się bezpieczne, kochane, szanowane. Potrzebują przede wszystkim akceptacji tego kim są i jakie są. Poczucia, że są OK, takie, jakie są. I tak, potrzebują tego wszystkie dzieci. I jednocześnie dzieci wysoko wrażliwe potrzebują tego więcej. W niesprzyjających warunkach są bardziej niż dzieci mniej wrażliwe narażone na depresję, nieśmiałość, lęki. Jednak w warunkach dostosowanych do ich potrzeb radzą sobie tak dobrze, jak rówieśnicy, a nawet lepiej.  Dzięki troskliwym i wspierającym reakcjom rodziców mogą rozkwitać, rozwijać się, czerpać więcej z życia i być szczęśliwym.

 

  1. Elaine Aaron, Wysoko wrażliwe dziecko, GWP, Sopot, 2018
  2. Understanding the highly sensitive child, James Williams, 2014
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5832686/
  4. www.hsperson.com

 

Dodaj komentarz

Close Menu